(C) Pressence Public Relations
112 punktów do planu zarządzania kryzysem [pdf, 1,5 MB]


 

Zaprenumeruj "Pressence Newsletter" - miesięcznik o public relations
 
 
Media Gapa - blog o relacjach z mediami, komunikacji kryzysowej i pisaniu informacji prasowych
 
EsPResso Quiz - Krótki, ale wcale nie taki łatwy quiz PR
Bogusław Feliszek, właściciel Pressence Public Relations Pressence Public Relations


Tu jesteś » Strona główna » O nas » Bogusław Feliszek



Bogusław Feliszek, 59 lat, ekspert zarządzania komunikacją kryzysową, konsultant PR, trener medialny, założyciel i właściciel Pressence Public Relations, autor ponad 1,000 artykułów o PR, zarządzaniu ryzykiem i kryzysem, strategicznej komunikacji kryzysowej i relacjach z mediami.

Specjalizuje się w przygotowaniu ludzi do kontaktu z mediami i publicznością - uczy co zrobić, kiedy reporter znienacka przystawi Tobie mikrofon do ust.

Dziennikarz i producent. 10 lat w Polskim Radiu i Telewizji. Anglista. Absolwent Podyplomowych Studiów Dziennikarstwa i Public Relations na Uniwersytecie Warszawskim. Stypendysta Światowego Serwisu BBC. Wykładowca public relations i reklamy na Uniwersytecie Opolskim.

Fan, ale nie guru mediów społecznościowych. Autor blogów: Media Gapa, Ekspert Medialny, Trener Medialny, 112 PR, Kryzys Online, Pressentacje i Feliszek PR.

Możesz też go spotkać na Facebooku, Google+, LinkedIn i Twitterze.

Dawno, dawno temu... poławiacz pereł.

Sekret sukcesu: Budowanie relacji - Każdy podejmuje decyzje na podstawie relacji. Jeśli nie potrafisz stworzyć pozytywnych i wzajemnie korzystnych relacji z klientami, nici z interesów i możesz zapomnieć o rozwoju firmy.

Mocne strony: pracowitość i cierpliwość. Słabe strony: lenistwo i niecierpliwość.

Hobby: dobra rozmowa, szachy, tenis, narciarstwo.

Lubi oglądać główne wydanie telewizyjnych Wiadomości bez dźwięku.

Nie lubi miejsca w samolocie daleko od wyjścia i zasady, że ostatni pasażer sprząta samolot...

Ulubiony pisarz: Malcolm Lowry.

Ulubiona książka: właśnie ją czyta.

Ulubione lody: truskawkowe Haagen-Dazs.

Ulubiony cytat: "Planuj życie jakbyś miał żyć wiecznie; żyj jakbyś miał umrzeć jutro" - autor nieznany.





Ile pieniędzy wydajesz na public relations?

Zapytaj - ile inwestuję. Źle ukierunkowane działania promocyjne - podobnie jak nietrafiony przekaz marketingowy - prowadzą do zimnego, ciemnego pokoju, w którym nigdy nie zadzwoni telefon.

Zajrzyj do swojej skrzynki pocztowej, a sam znajdziesz odpowiedź na pytanie jak ważna jest prawidłowo zaadresowana promocja. Te ulotki to wydatek czy inwestycja?

Ten wywiad przeczytają tylko osoby, które interesują się public relations. Chcesz wiedzieć ile kosztuje ta wiedza?

Czy każdy może zajmować się public relations?

Absolutnie nie. Sekrety public relations są przekazywane od wieków przez wybranych nauczycieli - nazywanych "Mistrzami PR" - w ukrytych świątyniach w najwyższych partiach Himalajów. Aby zwykły śmiertelnik doświadczył glorii oświecenia musi zapłacić grube pieniądze już oświeconym istotom - nazywanym "Agencjami PR" :-).

Prawda jest oczywiście inna. Dobry PR ma adwokat, który mówi prawdę; sprzedawca, który odprowadza klienta do drzwi; prezes, który zna imiona swoich pracowników. Dobry PR wymaga determinacji, pracy i woli uczenia się; podobnie jak inne działania w biznesie.

W mediach widać konwergencję informacji, marketingu i public relations? Co z tego wynika?

Konsumenci i klienci czują się coraz bardziej zdezorientowani. Na stronach redakcyjnych pojawiają się teksty typowo promocyjne, a kolumny przeznaczone na reklamy czasem "udają" klasyczne dziennikarstwo.

Reklamodawcy/klienci mają mętlik w głowie, bo nie wiedzą jak skuteczne komunikować się z rynkiem. Zacierają się różnice pomiędzy poszczególnymi kanałami marketing mix, ale media pozostają kluczowym kanałem dla najważniejszych informacji. W cenie jest obiektywne, rzetelne, wiarygodne dziennikarstwo skupiające się na czystej informacji i wyważonym komentarzu.

Para-dziennikarstwo z - jak to nazywam - "żółtych stron książek telefonicznych" doprowadzi do ukształtowania się nowych kanałów komunikacji. Będą reporterzy, których zadaniem będzie dostarczanie rozrywki, sensacji lub po prostu spekulacji. Będą też tacy, których atutem pozostaną "suche" fakty.

Dlaczego public relations jest ważne? Może lepiej zamówić reklamę?

Public relations - podobnie jak reklama - jest niezbędnym elementem programu marketingowego. Powody?

  1. Wiarygodność: Reklama postrzegana jest przez odbiorców jako przekaz sterowany przez firmę. Artykuł napisany przez niezależnego dziennikarza traktowany jest jako obiektywne źródło sprawdzonej informacji. Inna jest sytuacja, kiedy sami się chwalimy; inaczej, gdy robi to ktoś inny.
  2. Koszt: Reklama kosztuje krocie w porównaniu z public relations. Dodatkowo, PR wzmacnia przekaz reklamowy.
  3. Kryzys: W interesach nie zawsze wszystko układa się zgodnie z planem. Reklamacje, zwroty, podróbki, kradzieże, trudności finansowe to codzienne kłopoty. Aktywne PR pomaga ocalić wartość organizacji w kryzysie.
  4. Nadmiar reklam: Być może podobnie jak ja cierpisz na zespół C.Z.R. (chroniczne zmęczenie reklamami). Niedawno reklama "zaatakowała" mnie w szpitalu w ... toalecie. Konsumenci bronią się jak mogą i przestają reagować. Popatrz na krótką historię banera w Internecie. Internauci go po prostu lekceważą.
  5. Treść: Ludzie chcą informacji; nie - reklam. Public relations to właśnie informowanie. Mówiąc dokładniej, to komunikowanie, bo jest to proces dwustronny. Polega na mówieniu i słuchaniu. Słowem, PR jest w miejscu, na które ludzie kierują oczy; nie tam, skąd ludzie odwracają wzrok.

Czego media oczekują od agencji public relations?

Wiedza klientów o mediach i o tym jak pracują jest często powierzchowna. Stąd biorą się nierealistyczne oczekiwania. Podstawą efektywnych relacji z mediami jest zaufanie, a to wymaga czasu.

Na przykład, uświadamiamy klientom, że kontakty z mediami nie gwarantują pozytywnych artykułów. Pokazujemy ryzyko i sposoby reagowania, gdy krytyczna publikacja ukaże się w druku.

Reporterzy i producenci nie są ani przyjaciółmi ani wrogami. Najczęściej mają stosunek obojętny. Wszystko czego chcą to artykuł, który zaciekawi czytelników. Na drodze do tego celu mogą Ci pomóc lub zaszkodzić.

W razie krytycznego artykułu mamy przygotowaną strategię "ograniczenia szkód". Jeżeli, na przykład, klient popełnił ewidentny błąd, najlepiej, gdy szybko się do niego przyzna i przeprosi. Następnie przedstawi czytelny plan naprawy, który wykluczy jego powtórzenie.

Nie zawsze można tak postąpić. Czasem bieg wypadków jest tak błyskawiczny, że same fakty przestają być istotne, a dla opinii publicznej ważna staje się sama sprawa i towarzyszące jej emocje. Można je stłumić tylko mocniejszymi emocjami albo poczekać aż same wygasną. To drugie rozwiązanie jest bardzo ryzykowne, bo zakłada pasywność.

Są również takie problemy, których po prostu nie można rozwiązać. Nawet, jeśli przedstawimy nasz racjonalny punkt widzenia, opinia publiczna może to przyjąć wzruszeniem ramion. W takim wypadku - lepiej milczeć.

Co jest esencją mediów? Jaki kod genetyczny sprawia, że chwalą lub ganią?

Media relations są takie skomplikowane, bo polegają na jednoczesnym służeniu wielu panom - mediom, klientom i opinii publicznej. Sługa ze sztuki Carlo Goldoniego jest tutaj naprawdę w komfortowej sytuacji.

Esencją relacji z mediami jest współpraca specjalisty PR z dziennikarzem. Jeżeli budujesz relacje oparte na wzajemnym zaufaniu, zwiększasz prawdopodobieństwo pozytywnej reakcji. Dzięki temu zaufaniu nie musisz odwoływać się do całego arsenału perswazyjnych manewrów.

Ważne w tym związku jest uszanowanie podstawowej prawdy: Każdy wykonuje swoją część pracy. Specjalista PR musi zadać sobie pytanie: "Co mogę zrobić, aby ułatwić dziennikarzowi życie?" Może "przetłumaczyć" techniczny opis nowej maszyny na bardziej zrozumiały język; może ułatwić redakcji kontakt z ważną osobą w firmie, która w dodatku nie ma kłopotów z poprawnym wysławianiem się; może zaproponować atrakcyjny temat, itp.

Niektórzy specjaliści public relations lubią wspominać "stare dobre czasy", kiedy to podobno wystarczyło zabrać dziennikarza do restauracji, nakarmić i napoić, by następnego dnia przeczytać wymarzony artykuł. Czy naprawdę tak kiedyś było?

Zawsze sceptycznie podchodziłem do tych opowieści. Schabowy z kompotem za pozytywną recenzję? Jeżeli nie zaoferujemy mediom "apetycznej strawy dziennikarskiej", nie pomoże nawet abonament w luksusowej restauracji.

Dochodzą do tego normy etyczne. Dziennikarze czują, że wspólny obiad może osłabić ich wiarygodność. Jeśli więc zgodzą się na spotkanie w restauracji, zazwyczaj chcą sami zapłacić za siebie.

Nie ma nic złego w zaproszeniu dziennikarza na lunch, ale oczekiwanie rewanżu w postaci przychylnego artykułu jest zupełnie nieuzasadnione.

Jedyną korzyścią, o którą warto przy tej okazji zabiegać jest stworzenie płaszczyzny do przyszłej współpracy. Naszym celem jest więc wytłumaczenie dziennikarzowi do czego zmierzamy i jak on sam może na tym skorzystać.

Istotą relacji z mediami jest zatem nie tyle doprowadzenie do wydrukowania artykułu lub emisji programu, ale przedstawienie tematu w świetle oczekiwanym przez klienta. To prawda, że zazwyczaj jest to pozytywny obraz.

Czy poprawia się wizerunek PR wśród dziennikarzy?

Dziennikarze nadal narzekają na dwie podstawowe wady praktyków PR: (1) brak znajomości specyfiki branży, (2) brak umiejętności komunikacyjnych.

Na rzeczników prasowych media patrzą jak na "bramkarzy" chroniących dostępu do informacji. Tylko co trzeci dziennikarz widzi w rzeczniku partnera, który może być źródłem cennej informacji. Według naszych badań, 45% reporterów w poszukiwaniu wartościowego kontaktu zagląda do swojego "czarodziejskiego" notatnika; 30% bezpośrednio kontaktuje się z przedstawicielami "grup branżowych".

Na co skarżą się praktycy public relations?

Pracownicy wewnętrznych działów PR (41%) mówią, że praca nad realizacją strategii komunikacyjnej organizacji zajmuje im najwięcej czasu. Martwi mnie, że zaledwie 15% ankietowanych nowych pracowników wewnętrznych działów PR twierdząco odpowiedziało na pytanie: "Czy przeszedłeś specjalistyczne szkolenie w swojej firmie?". Większość przyznawała się do nieformalnego ustnego instruktażu. Nowi pracownicy są zazwyczaj od razu rzuceni na głęboką wodę i dopiero wtedy uczą się "pływać".

Czego nie wypada robić specjaliście public relations w kontaktach z mediami?

Ile mam czasu? ... Powiem o pięciu rzeczach:

  1. Dzwonić do dziennikarza z propozycją tematu i nie zapytać go czy ma czas na rozmowę.
  2. Wysyłać tak samo zredagowaną informację prasową do wszystkich redakcji.
  3. Wysyłać informacje bez rozpoznania specyfiki i potrzeb medium.
  4. Nie mieć bladego pojęcia o wcześniejszym dorobku dziennikarza, którego pragnie się przekonać do swojej propozycji.
  5. Dzwonić do dziennikarza jeszcze tego samego dnia i pytać: Przepraszam, czy już dotarł mój faks z zaproszeniem na konferencję prasową i czy NA PEWNO ktoś przyjdzie?

Dziennikarze i media mają swoje osobliwe właściwości. Czy są jednak pewne uniwersalne zasady współpracy?

  1. Kontaktuj się z redaktorem, nie z redakcją. Im więcej masz argumentów, które mogą przekonać dziennikarza do tematu, tym większą zyskujesz szansę na ujrzenie swojej propozycji w gazecie.
  2. Poznaj kryteria doboru informacji. Niektóre media potrzebują sensacji, inne racjonalnej argumentacji, jeszcze inne wątku lokalnego. Miesięczniki pracują w wolniejszym tempie i planują tematy z większym wyprzedzeniem (co najmniej 3 miesiące). Tym mediom możesz proponować tematy o "dłuższym oddechu" (na przykład, nowe trendy).
  3. Reporterzy i redaktorzy preferują pierwszy kontakt przez pocztę elektroniczną. Doceniają też, gdy w korespondencji załączasz odsyłacze do dodatkowych informacji na stronie WWW.
  4. Najważniejsza rzecz - bądź zawsze osiągalny. Większość dziennikarzy ma najwyżej godzinę na znalezienie informacji na interesujący ich temat. Jeśli nie dodzwonią się do Ciebie, poszukają innego kontaktu.

W jaki sposób Pressence Public Relations pomaga organizacjom jeszcze lepiej współpracować z mediami?

Szanujemy to, że każdy dziennikarz jest inny; ma odmienne potrzeby i zainteresowania. Obserwujemy uważnie media i dziennikarzy. Opracowujemy ich zawodowe profile. Gromadzimy informacje o tematach, które ich interesują. Dokładnie analizujemy styl i retorykę. Sprawdzamy jaki preferują sposób kontaktu, kiedy są uchwytni w redakcji, itp. Staramy się przewidzieć co może ich zafascynować w przyszłości.

Badanie ich ulubionych zwrotów i sformułowań pozwala nam, na przykład, odpowiedzieć na pytanie czy są wzrokowcami, słuchowcami lub kinestetykami; czy zaczynają wypowiedź od szczegółu czy od ogólnej opinii. Taka wiedza ułatwia nasze kontakty, na przykład, argumentację dlaczego reporter powinien zainteresować się proponowanym tematem.

W świecie mediów coraz więcej zmian. Dziennikarze częściej niż przed kilku laty zmieniają redakcje?

To rzeczywiście dodaje nam pracy. Jedynym rozwiązaniem jest stała weryfikacja składów redakcji i zawartości listy mediów. Ponieważ jesteśmy w stałym kontakcie z dziennikarzami, dowiadujemy się o rotacjach kadrowych zanim jeszcze nastąpią. Stopka redakcyjna w gazecie czy wyświetlana po telewizyjnym programie "lista płac" to dla nas pożyteczne źródło najnowszych informacji.

Skąd mogę wiedzieć, że dziennikarz zainteresuje się moją firmą?

Elizabeth Taylor nie wystąpiła w filmie przez ostatnie ćwierć wieku, a media odnotowują każde jej publiczne wystąpienie. Media zainteresują się wszystkim co jest nietuzinkowe, na przykład, nietypową dietą odchudzającą. Richard Branson, szef firmy Virgin, stał się pupilem mediów dzięki niekonwencjonalnym przedsięwzięciom biznesowym. Doda Rabczewska sięga do naszych kieszeni odwołując się do autoironii, zgrzebnego humoru i zaraźliwego śmiechu. Jeśli coś wydaje się głupie i działa, to wcale nie jest głupie :-)

Dla redaktora wartościowa jest informacja, która jego zdaniem zaciekawi czytelnika jego gazety. Dlatego informację o nowym modelu spławika wyślij do Wędkarza Polskiego, a nie do Mojego Ogrodu.

W poszukiwaniu inspiracji zastanów się co zaciekawi Twojego klienta. Wejdź w jego skórę. Co go zaintryguje? Sprowokuje? Zafascynuje? Teraz pomyśl w jaki sposób Twój produkt/usługa może wywołać te uczucia i zamienić je w działanie.

Wykorzystując moje dziennikarskie doświadczenie przygotowałem listę "dyżurnych" pytań, które zadaję klientom. Na przykład, Co różni Twoją firmę od konkurencji? Typowa odpowiedź brzmi: Stawiamy na jakość. Tak mówi wielu szefów. Kiedy jednak powiesz, ponieważ obsługujemy niszę, o której jeszcze nikt nie pomyślał, to już brzmi lepiej.

Inne pytania?

Czy stosujesz nietypowe metody produkcyjne? Czy masz coś kontrowersyjnego do powiedzenia o swojej branży? Czy prowadzisz działalność filantropijną? Tak na rozgrzewkę.

Ile trzeba się napracować, żeby zainteresować dziennikarza tematem?

To proste. Wystarczy mieć przebojowego newsa :-) Z roku na rok coraz trudniej jest umieścić informacje w mediach. Gazety upychają reklamy gdzie tylko możliwe; mają coraz mniej miejsca na stronach redakcyjnych.

Redakcje zwalniają dziennikarzy. Tych, którzy pracują coraz trudniej jest przekonać do własnych tematów, bo po prostu nie ma miejsca. Blisko połowa pytanych dziennikarzy (46%) przyznała, że w porównaniu do ubiegłego roku przybyło im obowiązków.

Na pierwsze strony brutalnie wdzierają się informacje o terroryzmie, tragediach, skandalach, napadach itp. Dlatego tak ważne jest, aby w tym zalewie przemocy wyróżniać się ze swoją propozycją.

Jaki błąd najczęściej popełniają praktycy public relations w kontaktach z mediami?

Nie rozumieją, że kluczowymi selekcjonerami informacji są redaktorzy i wydawcy. To oni decydują co ukaże się w druku lub na antenie. Zainteresowanie dziennikarza tematem to początek - potem musi on jeszcze przekonać do tego tematu redaktora wydania. Wydawca zawsze zapyta dlaczego czytelnicy, słuchacze lub widzowie muszą się o tym dowiedzieć.

Niektórzy praktycy public relations wierzą w magiczną moc informacji prasowej. Czy słusznie?

Informacja prasowa jest podstawowym instrumentem PR, ale nie jedynym. Jest skuteczna tylko, kiedy wykorzystywana jest zgodnie z potrzebami. Relacje z mediami są jedną z funkcji public relations. Jest jeszcze wiele innych - od relacji inwestorskich do komunikacji wewnętrznej.

Praktycy public relations są strażnikami reputacji organizacji. Dobrze, jeśli mogą być jej sumieniem. Jeszcze lepiej, kiedy mogą korzystać ze statusu królewskiego błazna. Trefniś był na średniowiecznym dworze jedyną osobą, która miała prawo sprzeciwić się królowi.

Specjalista PR powinien pamiętać, że public relations polega na zarządzaniu - poprzez komunikację - percepcją i strategicznymi relacjami pomiędzy organizacją, a jej wewnętrznymi i zewnętrznymi partnerami.

Czy jako osoba prowadząca szkolenia medialne czujesz, że organizacje i ich kierownicy rozumieją pojęcie zarządzania reputacją?

Jestem głęboko przekonany, że kierownicy średniego szczebla mało wiedzą o wartości dobrego imienia. Dlaczego? Media codziennie informują o przykładach grupowego lub indywidualnego zachowania, którego przyczyną jest - bardziej lub mniej uświadomione - szkodzenie swojej organizacji. Kto dzisiaj jest na szczycie niechlubnej Listy Wstydu w Twoim mieście?

Niestety, niezaplanowane zainteresowanie mediów i niekontrolowana reakcja mają swoją cenę. Tą ceną jest możliwa utrata zysków, kara finansowa, utrata reputacji jednej osoby lub całej organizacji.

Czasem wypadki wydarzają się z powodu zaniedbania, niedopatrzenia lub złego nadzoru. Dużo częściej jednak u ich podłoża leży brak świadomości (brak szkolenia) o wadze największego kapitału organizacji - jej reputacji.

Co szkodzi reputacji firmy?

Powodów jest wiele i zwykle są połączone. Jeden wynika z drugiego. Porażki firmy zwykle budzą zainteresowanie mediów. Co się stało, dlaczego, czego było tego uniknąć?

Na szkoleniach medialnych w części o zarządzaniu kryzysem uczę, że komunikacja w kryzysie musi być prowadzona równocześnie na dwóch płaszczyznach. Pierwsza sprawa to uporanie się z konkretnym problemem w rzeczywistości materialnej. Na przykład, przeoczenie spłaty raty kredytowej. Druga sprawa to percepcja tego zachowania. Czy według dyrektora banku panujemy nad wydatkami? Czy to było planowe czy przypadkowe działanie? Czy ten incydent może się powtórzyć? To są działania w sferze opinii, czyli w świecie niematerialnym.

Niewiele organizacji skutecznie radzi sobie z komunikacją na tych dwóch polach. Moim zdaniem - powodem porażek w komunikacji w kryzysie jest to, że kierownicy nie przeszli szkolenia zarządzania reputacją, nie czują się odpowiedzialni za troskę o dobre imię firmy i psują relacje z otoczeniem. Mówię o kierownikach średniego szczebla, tych, którzy mają bezpośrednie kontakty z pracownikami.

Czy percepcja to rzeczywistość?

Rzeczywistość i jej percepcja to dwa połączone ze sobą światy public relations. Kluczem do skutecznego wpływu na opinię publiczną jest uznanie rzeczywistej sytuacji taką jaka jest i zaprezentowanie jej w sposób, który stworzy jak najmocniejsze pozytywne wrażenie. To biznes napędza maszynę PR - nie odwrotnie. Szefowie firm powinni mieć się na baczności, kiedy poczują, że ogon zaczyna machać psem.

Jednym z przykładów jest zarządzanie kryzysem. Rzeczywistość kryzysu może być prezentowana na różne sposoby. Zadaniem public relations jest dokładne przedstawienie faktów i zbudowanie ich najbardziej pozytywnej percepcji.

Naszym zadaniem w public relations jest zapewnienie pozytywnych relacji z klientami. Łączymy rzeczywistość z percepcją w nową jakość, która wzmacnia publiczny wizerunek organizacji i jej osiągnięcia. Temat dla mediów, konferencja prasowa, wywiad - wszystkie te narzędzia podporządkowane są strategii marketingowej organizacji.

Czym kryzys różni się od awarii, wypadku i katastrofy?

Nie każdy kryzys prowadzi do katastrofy.

Chińskie przysłowie uczy, że "w kryzysie rodzi się spryt". Ja patrzę na kryzys podobnie.

Sytuacja kryzysowa przypomina aparat rentgenowski, który pokazuje światu wartość organizacji poddanej trudnemu testowi wiarygodności.

Po pierwsze, kryzys sam z siebie nie jest zły. Kryzys to często moment zwrotny lub czas decyzji. Dobrze zarządzany pokazuje siłę przywództwa.

Po drugie, bywa, że niektóre organizacje unikają kryzysu tylko dzięki korzystnemu zbiegowi okoliczności lub przychylności losu. Czy zawsze można liczyć na uśmiech fortuny?

Praktyka pokazuje, że w czasie kryzysu inicjatywę przejmują ci, którzy są do niego lepiej przygotowani.

Sytuacje kryzysowe pozwalają liderom na każdym szczeblu organizacji wykazać zdecydowanie, kontrolę i zrozumienie. Kryzysy pokazują też inwestorom i udziałowcom gotowość organizacji do stawienia czoła najtrudniejszym wyzwaniom.

Sytuacja awaryjna wymaga niezwłocznego działania. Wypadek powoduje szkodę lub stratę. Katastrofa podobnie jak lawina jest finałem - często kulminacją - szeregu niekorzystnych splotów okoliczności.

Awarie, wypadki i katastrofy są zazwyczaj niemożliwe do uniknięcia; są po prostu częścią świata, w którym żyjemy. Jednakże to jak zachowamy się w tych krytycznych momentach zależy tylko od nas. Dlatego tak ważne są przygotowanie i trening.

Czy możliwe jest opracowanie uniwersalnego planu zarządzania każdym kryzysem?

Nie. 90% planów kryzysowych nie jest nigdy dokończonych. Organizacje szybko męczą się spotkaniami, naradami i dyskusjami o możliwych błędach, porażkach i nieszczęściach. Nie znam prezesa, który otrzymał dodatkową premię za przygotowanie swojej organizacji do kryzysu. Ale niemal codziennie w prasie można przeczytać o tych, którzy zostali dotkliwie ukarani za brak takiego przygotowania.

Dobre przygotowanie do kryzysu, nawet jeśli plan nie jest szczegółowo dopracowany, pomaga każdej organizacji. Często słyszę, "Ale i tak nie możemy przewidzieć wszystkiego". Prawda. Chodzi jednak na to, żeby przygotować się do zarządzania najbardziej prawdopodobnymi i niebezpiecznymi scenariuszami kryzysowych sytuacji.

Organizacje, które mają za sobą etap planowania i przygotowania są dużo bardziej odporne na negatywne skutki kryzysów i szybciej sobie z nimi radzą.

Jesteś zwolennikiem tworzenia planów zarządzania kryzysem w oparciu o konkretne scenariusze. Przeciwnicy takiej metody uważają, że daje ona organizacjom złudne poczucie bycia przygotowanym na wszystkie przeciwności losu. Jak to skomentujesz?

To rzeczywiście pachnie troszkę hurrraoptymizmem. Jedną z podstawowych przyczyn utraty stanowisk przez prezesów jest ich nadmiernie optymistyczna ocena tego, co może się wydarzyć, raportów, założeń, oczekiwań i osiągnięć.

Zdrowa doza optymizmu jest oczywiście potrzebna, bo 90% kryzysów ma charakter operacyjny, to znaczy wynika z codziennej działalności organizacji. I z tego powodu organizacja ma pod ręką środki, doświadczenie i wiedzę potrzebne do uporania się z nimi. Stąd ten optymizm.

Ale z drugiej strony, to właśnie pozostałe 10% wszystkich kryzysów - zupełnie niezwiązanych z codzienną pracą organizacji - wywołanych przez pokrzywdzonych klientów, molestowanie seksualne, przestępstwa kryminalne i wyłudzenia powoduje 90% wszystkich szkód. Są szczególnie trudne w zarządzaniu, bo towarzyszą im emocje. I wielkie zdziwienie zarządu, że coś takiego mogło przytrafić się właśnie im i to właśnie teraz.

Im więcej scenariuszy będzie opracowanych i przećwiczonych, tym większa odporność organizacji na szkody.

Na koniec pytanie kryzysowe, co sprzedajesz?

Myślałem, że będzie gorzej :-) Dlaczego nie chcesz uwierzyć, że moim motywem jest pomoc innym ludziom, rozwiązywanie ich problemów, służenie wyższym celom?

OK. Coś sprzedaję. Pressence Newsletter dostarcza bezpłatnie praktyczne i sprawdzone informacje i porady o public relations. Prenumeratorzy mogą więc z łatwością ocenić ile jest warta moja praca, za którą wystawiam rachunek.

Mówiąc poważnie, biuletyn Pressence Newsletter zawiera informacje o tym, co można zrobić przy odrobinie wysiłku i dobrej chęci. To taka jazda próbna. Jak Ci się spodoba, może zapragniesz więcej.

Z przyjemnością opowiem więcej o Pressence Public Relations. Oto trzy łatwe sposoby kontaktu z nami:

  1. Kliknij tutaj, aby wypełnić formularz, który będzie automatycznie przesłany do Pressence Public Relations,
  2. Kontakt z nami przez pocztę elektroniczną: biuro@pressence.com.pl
  3. Jeśli wolisz kontakt indywidualny, proszę o telefon do Pressence Public Relations. Nasz numer: 77 441 40 14.

Jak Cię widzą, tak Cię piszą - Krótki audyt wizerunku |  Strona główna |  Newsletter |  Misja |  O Tobie |  O nas |  Nasza metoda |  Usługi |  Portfolio |  Warsztat |  Szkolenia |  Mam pytanie |  Czytelnia |  Lektury |  Chcesz PR? |  Twoje Info |  Jazda PRóbna |  Krótki kurs PR |  Test skuteczności rzecznika prasowego |  Test inteligencji kryzysowej |  Test skuteczności przekonywania |  Test jakości obsługi klienta |  Test jakości pracy agencji public relations |  Multicultural Quiz |  In English |  Kodeks etyki PR |  Linki |  Kontakt |  Mapa strony |  Polityka ochrony prywatności |  Zastrzeżenia prawne
Szkolenia PR |  Ekspert medialny |  112 PR |  Kryzys online |  Trener medialny |  Szkolenia medialne |  Rzecznik prasowy |  Pressentacje

Twitter Facebook Google+ LinkedIn Pinterest GoldenLine YouTube
2000-2017 © Pressence Public Relations - Wszelkie prawa zastrzeżone