Pressence Public Relations Pressence Newsletter Numer 142 / 1 czerwca 2014
Wydawca: Bogusław Feliszek biuro@pressence.com.pl www.pressence.com.pl


PRESSENCE NEWSLETTER
Pomnażamy Twój kapitał komunikacyjny
© Pressence Public Relations


Liczba prenumeratorów – 674 osoby


Otrzymujesz ten newsletter, ponieważ poprosiłeś/aś o to Pressence Public Relations na stronie internetowej www.pressence.com.pl i zapisałeś/aś się na naszą listę subskrypcyjną.

Przekaż proszę nasz magazyn (e-zine) każdemu z Twoich znajomych, którzy tak jak Ty dbają o swój wizerunek, wiarygodność i dobre imię, pragną więcej sprzedawać produktów lub usług, chcą promować społecznie pożyteczną ideę.

Jeśli ktoś wykorzystał ten adres e-mail bez Twojej zgody, prosimy o kontakt: newsletter@pressence.com.pl.

OCHRONA PRYWATNOŚCI: Pressence Public Relations nie udostępni nikomu Twojego adresu e-mail. Słowo.





JAKA JEST WARTOŚĆ MOJEGO SZKOLENIA MEDIALNEGO?


Jaka jest wartość mojego szkolenia medialnego?

Lubię prawdę. Wierzę, że firmy – duże i małe, stare i nowe, bogate i te na dorobku – powinny uczyć się jak lepiej przekazywać prawdę o sobie i o tym, co robią.

Reputacja, zaufanie i wiarygodność pomagają wszystkim – pracownikom, klientom, dziennikarzom, politykom, pracownikom administracji... Dlatego lubię porównywać zaufanie i wiarygodność do oleju, który smaruje motor biznesu.

W czerwcu oferuję szkolenie medialne w dowolnej cenie. Mam tylko jedną prośbę: zapłać tyle, ile jest naprawdę warte.

Organizacja charytatywna, szef firmy, lekarz rodzinny, ambitny polityk, prawnik na początku kariery – wszystkim przyda się szkolenie medialne.

Przyjadę do Ciebie i spotkam się z max. 6 pracownikami, którzy najczęściej kontaktują się z dziennikarzami lub do takich kontaktów się przygotowują.

Szkolenie ma charakter czysto praktyczny: 20% teorii, 80% praktycznych ćwiczeń w medialnej komunikacji.

Potrzebujesz więcej informacji? Kliknij tutaj.





MEDIA GAPA – CZERWIEC 2014

"Oczywiście, że nie jesteśmy formacją dekadencji i rozkładu." – Tadeusz Zwiefka, szef sztabu wyborczego PO. RMF FM "Kontrwywiad", 19.05.2014.


Media Gapa to osoba, która zapomina, że powtarzanie w mediach fałszywych, negatywnych i niesprawiedliwych oskarżeń, komentarzy i spekulacji zwiększa ryzyko wprowadzenia ich do debaty publicznej oraz zmniejsza kontrolę nad tym, co się o niej mówi, jak się ją postrzega i jak to wpływa na jej reputację.





W numerze

  1. Jak rozpoznać utalentowanego praktyka PR
  2. Dlaczego krytyka pomaga w PR
  3. Pracownik ochrony na szkoleniu kryzysowym
  4. Najlepszy temat dla mediów
  5. 21 najczęściej zadawanych pytań o mediach społecznościowych
  6. Czas kontra informacje w prezentacjach
  7. 5 porad jak ożywić współpracę agencji PR z klientem
  8. Inwestycja w szkolenie medialne
  9. Nie ucz się wystąpienia na pamięć
  10. Uśmiechnij się



1. Jak rozpoznać utalentowanego praktyka PR

Jak rozpoznać utalentowanego praktyka PR

Talent – to robić z łatwością to, co jest trudne dla innych.
Robić to, co niemożliwe dla talentu – oto geniusz.
– Henri Frédéric Amiel

Każdy kto pracuje w PR wie, że konsumenci nie zawsze podejmują racjonalne decyzje. Dlatego prawie identyczne produkty i usługi cieszą się bardzo różną popularnością.

Z drugiej strony, konsumenci nie lubią wyrzucać pieniędzy w błoto i dlatego tak dużo nowych produktów lub usług nie robi kariery na rynku.

Jak pogodzić te dwa pozornie sprzeczne zachowania? Czy ci sami konsumenci mogą być histerycznie emocjonalni i do bólu pragmatyczni?

Tego nie można wytłumaczyć. I dlatego PR jest takie ciekawe.

Fizyka i PR

Podobnie jest z fizyką. Są dwie sprzeczne teorie wyjaśniające zachowanie się materii.

Teoria względności objaśnia świat w jeden sposób. Fizyka kwantów tłumaczy go inaczej.

Te dwie odmienne teorie tłumaczą te sam świat. Każda potrafi równie przekonująco objaśnić zachowanie się materii – teoria względności w ogólnej skali a fizyka kwantowa w mniejszej.

Z podobną zagadką mamy do czynienia w public relations. Jeśli zapytasz eksperta PR "jak się robi rewelacyjną kampanię PR" poda listę uroczych przymiotników, na przykład piękna, przekonująca, kusząca, przebojowa, oryginalna i zabawna... ale nie powie, że tak naprawdę nikt nie wie jak to się robi.

Można pokazać setkę kampanii PR, które mimo że były "piękne, przekonujące, kuszące, przebojowe, oryginalne i zabawne" zrobiły klapę i setkę takich, które odniosły sukces mimo że nie były "piękne, przekonujące, kuszące, przebojowe, oryginalne i zabawne".

To, co często wkurza klientów agencji PR i czyni z PR fascynujące wyzwanie jest fakt, że nie ma jednego uniwersalnego algorytmu, który pomoże stworzyć niezawodną kampanię PR. Nikt nie wie ile powinno być w niej emocji i ile zdrowego rozsądku, ile szaleństwa i ile chłodnej kalkulacji, ile zabawy i ile pragmatyzmu. Nikt nie zna tych proporcji.

Wyjątkowy dar

Nowoczesny marketing pomaga ekspertom PR opisać, wyszukać i dotrzeć do potencjalnych konsumentów, ale nie daje odpowiedzi jak ich motywować (zachęcić?) do działania.

Ci, którzy prowadzą skuteczne kampanie PR wiedzą (i nie jest to wiedza z książek) co robić, żeby motywować do działania (zakupu?) pewien typ konsumenta w pewnej kategorii.

Nie wiedzą skąd to wiedzą i czasem nawet nie wiedzą, że to wiedzą. Ale potrafią to zrobić.

Dlatego tylko niewiele osób regularnie prowadzi rewelacyjne kampanie public relations a większość musi się zadowolić przeciętnymi akcjami.

Niektórzy mają po prostu wyjątkowy dar trafiania do ruchomego celu z zamkniętymi oczami. Właśnie po tym można rozpoznać utalentowanego praktyka PR.

Jak wybrać agencję PR

Góra



2. Dlaczego krytyka pomaga w PR

Dlaczego krytyka pomaga w PR

Trzeba mieć w sobie wiele miłości,
aby nasza krytyka skierowana przeciwko innemu człowiekowi
wyszła mu na dobre.
– Mikołaj Gogol

Jednym z większym problemów w świecie PR jest stosunek do krytyki. W erze mediów społecznościowych krytyka budzi negatywne skojarzenia, szczególnie wśród klientów oczekujących jedynie aplauzu, hołdów i podziwu.

"Nerwowa reakcja na krytykę wcale nie kładzie jej kresu; przeciwnie, rodzi w oceniającym przekonanie, że ma rację w tym, co mówi." – pisał Richard Carlson.

Radzenie sobie z krytyką jest jedną z najbardziej cenionych przez klientów umiejętności pracowników agencji PR.

Dla jasności. Kiedy mówię "krytyka" mam na myśli otwartą, uzasadnioną i konkretną krytyczną ocenę, a nie bezduszne krytykanctwo, agresywne trollowanie czy chamską nagonkę.

Uczciwi krytycy są rzeczowi i skupiają się na problemie, na przykład nieuprzejmej obsłudze, złej jakości, nieadekwatnej cenie, itp.

Krytykanci czerpią siłę z ogólnego rozczarowania i niechęci ("Marka XYZ jest do bani!") lub odnoszą się do doświadczeń, które nie mają nic lub niewiele wspólnego z krytykowaną marką. Na przykład, klient restauracji narzeka na hałas uliczny za oknem.

Pożyteczna krytyka

Myślenie, że krytyka jest wrogiem dobrego PR jest bardzo niebezpieczne.

Oto trzy powody dlaczego merytoryczna krytyka jest pożyteczna.

1. Kogo to obchodzi

Krytyczna uwaga powinna być traktowana jak prezent i sygnał, że konsumentowi zależy na poprawie. Najgorszą reakcją w PR nie jest krytyka lub gniew, ale obojętność i apatia.

Kiedy konsumentowi wszystko jest obojętne, nigdy nie będzie zadowolony i... niezadowolony. W najlepszym przypadku może być tylko zdziwiony.

Krytyka pokazuje co trzeba poprawić i jest sygnałem zaufania do marki ("Mówię wam co mi się nie podoba i oczekuję poprawy.")

2. Tego nie mówią przyjaciele

Rzeczowej krytyki nie należy traktować osobiście, ale poważnie. Krytycy powiedzą to, czego boją się lub nie chcą powiedzieć pracownicy, kontrahenci, znajomi i przyjaciele.

Kiedy tworzysz coś przed dłuższy czas z pasją tracisz do tego obiektywny stosunek. Nie widzisz minusów. Uczciwi krytycy ich nie przeoczą.

Krytyka pomaga walczyć ze szkodliwymi iluzjami i mrzonkami dotyczącymi marki, produktów i usług.

3. Jak zdobywać serca krytyków

Kim są najwierniejsi klienci i najbardziej przekonujący adwokaci marki? To byli krytycy, których zastrzeżenia zostały wzięte pod uwagę a reklamacje pozytywnie załatwione.

Jeżeli potrafisz i chcesz poprawić krytykowany produkt lub usługę (ale zrób to szybko i bezwarunkowo), możesz liczyć na uznanie i może nawet szacunek krytyków. Nie każdy Cię pokocha, ale nikt nie powie, że zlekceważyłeś problem.

Podejście do krytyki

Dwa słowa "krytyk" i "kryzys" wywodzą się z greckiego słowa "krinein", które znaczy: "oceniać" lub "decydować".

Oto trzy proste, ale nie twierdzę, że łatwe taktyki komunikacyjne, które redukują ryzyko wystąpienia kryzysu:

1. Odpowiedzialność

Jeżeli obsługa klienta nie działa poprawnie, nie udawaj, że jest inaczej. Jeśli produkt ma dokuczliwą usterkę, nie tłumacz, że właśnie tak to ma być.

Nie dyskutuj z uzasadnionymi zarzutami i nie atakuj (także nie ośmieszaj) krytyków za rzeczowe uwagi. Przyjmij odpowiedzialność za swoje błędy.

2. Szybkość

Im wcześniej powiesz: "Tak. Macie rację. Mamy problem. Dziękuję, że o tym powiedzieliście", tym lepiej.

3. Wiedza

Powiedz krytykom (jeżeli krytyka jest zasadna) co robisz, żeby rozwiązać problem, naprawić usterkę, poprawić jakość, itp.

Przedstaw harmonogram działań (nie musi być szczegółowy) i powiedz czego mogą się spodziewać na koniec.

Jeśli potraktujesz krytyczne uwagi jak serię drobnych kryzysów, unikniesz tego, że przerodzą się w jeden gigantyczny problem. Takiej kumulacji możesz nie przetrwać.

Konkluzja

Żadna reklama lub akcja PR nie jest bardziej wiarygodna i przekonująca od kogoś kto mówi: "Kiedyś ich nienawidziłem, ale dzisiaj są dla mnie najlepsi."

Traktuj uzasadnione zarzuty poważnie, szybko rozwiązuj problemy, naprawiaj błędy i... zdobywaj nowych oddanych fanów i być może także konsumentów.

Góra



3. Pracownik ochrony na szkoleniu kryzysowym

Pracownik ochrony na szkoleniu kryzysowym

Najlepszy sposób na osiągnięcie sukcesu
to postępować według rad, które dajemy innym.
– Harold Taylor

Na naszych szkoleniach komunikacji kryzysowej klienci otrzymują m.in. szablon pierwszego oświadczenia dla mediów. Taki komunikat jest odczytywany reporterom, wysyłany pracownikom i umieszczany na firmowej witrynie WWW w pierwszej godzinie kryzysu – kiedy zazwyczaj bardzo mało wiemy o tym, co się wydarzyło.

Jeśli firma ma zakłady ulokowane w wielu miejscach – czasem na ogromnej przestrzeni w dużych odległościach – rzecznik prasowy nie zawsze dotrze na miejsce wypadku przed mediami. Reporterzy pierwsze pytania często zadają pracownikom ochrony.

Kilka razy sugerowałem, żeby uprościć maksymalnie szablon pierwszego komunikatu tak, żeby każdy ochroniarz mógł – po podstawowym szkoleniu medialnym – odczytać go reporterom zgromadzonym przed bramą zakładu.

Jakie było moje zdziwienie kiedy szefowie lekceważąco to komentowali: "Czy pan ich widział? Oni nie mogą rozmawiać z mediami! Nie mamy do nich zaufania."

Moja odpowiedź: "Ale to oni chronią wasz zakład."

Niektóre firmy zatrudniają pracowników ochrony o wysokich kwalifikacjach, inne – głównie z powodów finansowych – wybierają ludzi z kwalifikacjami robotnika sezonowego. Niektórzy ochroniarze potrafią tylko sprawdzać przepustki. Większość nie ma dobrego wykształcenia, nie potrafi się poprawnie wysławiać i do pracy przychodzi z nastawieniem adekwatnym do płacy (3-5 złotych za godzinę).

Ochroniarz w sytuacji kryzysowej

Bez względu na poziom umiejętności ochroniarzy trzeba pamiętać o trzech faktach:

1. W sytuacji kryzysowej może się zdarzyć, że pracownik ochrony będzie pierwszą osobą, którą spotkają reporterzy z pytaniami, mikrofonami i kamerami.

2. Jeżeli ochroniarze mają mieć kontakt z mediami, powinni wziąć udział w szkoleniu kryzysowym, na przykład w symulacji.

3. Można ich przeszkolić jak przekazać pierwsze oświadczenie dla mediów. Robiliśmy takie szkolenia.

Do scenariusza symulacji kryzysowej dobrze jest włączyć moduł dedykowany pracownikom ochrony. Chodzi o przećwiczenie krótkich wypowiedzi do kamery – bez wymachiwania rękami, zakrywania obiektywu i krzyczenia: "Bez komentarza!". Nie można też grozić dziennikarzom, ubliżać czy używać wobec nich siły.

Niestety zdenerwowani pracownicy ochrony często są źródłem dodatkowych kłopotów. To, co powiedzą i zrobią będzie wykorzystane przeciwko nim w mediach – może nawet w sądzie. Ich zachowanie jest interpretowane przez opinię publiczną jako przyznanie się przez firmę do winy i próbę ukrycia prawdy.

Jak postępować z mediami

Na szkoleniu medialnym dla pracowników ochrony tłumaczymy jak ich niestosowne zachowanie psuje wizerunek firmy i prowokuje dziennikarzy do agresywnych reakcji. Ochroniarze powinni grzecznie wskazać ekipom reporterów miejsce do parkowania oraz sprawdzić legitymacje prasowe lub firmowe wizytówki. Powinni nauczyć się kilku podstawowych zwrotów, na przykład: "W czym mogę pomóc?", "Jaką redakcję pan/pani reprezentuje?", "Jeśli pan/pani się przedstawi, skontaktuję pana/panią z osobą, która z panem/panią porozmawia."

Na szczegółowe pytania reporterów – prawdziwych lub trenerów na szkoleniu – ("Co się stało?", "Czy są ranni?", "Gdzie jest prezes?") powinni konsekwentnie i spokojnie odpowiadać: "Do moich obowiązków należy zapewnienie bezpieczeństwa w tym miejscu. Jestem pewny, że niebawem przyjdzie osoba, która odpowie na wszystkie pytania. Proszę o cierpliwość i pozwolić mi pracować. Za chwilę ktoś z państwem porozmawia."

Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby przeszkoleni ochroniarze mieli wydrukowane gotowe oświadczenie do przekazania mediom przy wejściu.

Konkluzja

Mamy tylko jedną szansę na zrobienie dobrego pierwszego wrażenia. Zadbaj o to, żeby Twoi pracownicy ochrony robili dobre pierwsze wrażenie i brali udział w symulacjach kryzysowych.

Jak opracować plan komunikacji kryzysowej

Góra






Twitter Facebook Google+ LinkedIn Pinterest GoldenLine YouTube




4. Najlepszy temat dla mediów

Najlepszy temat dla mediów

Najwyższy budynek w mieście, najszybszy pociąg w Europie, najszczęśliwsza Polka... Trudno znaleźć dzisiaj materiał dziennikarski bez przymiotnika w stopniu najwyższym.

Przymiotniki opisują charakter lub cechę, ale te w stopniu najwyższym zwracają uwagę na wyjątkowość sytuacji lub wydarzenia. Dobrze dobrany przymiotnik zachęca do przeczytania całego artykułu, a nie tylko pierwszego akapitu.

Z tego właśnie powodu na naszych szkoleniach medialnych zwracam uwagę na rolę przymiotników w stopniu najwyższym.

Przygotowując się do wywiadu zastanów się jaki przymiotnik najcelniej opisze to, co chcesz powiedzieć. Możesz go użyć w stopniu najwyższym? Czy to nie będzie przesada? Czy nie zabrzmi śmiesznie?

Mocny, konkretny i przekonujący przymiotnik pomoże zapracowanemu reporterowi podjąć decyzję czy warto zająć się tematem.

Tylko jeden przymiotnik

Wybierz JEDEN przymiotnik. Kiedy mówię jeden, to znaczy, że dwa lub trzy będzie za dużo. Wybierz ten, który zrobi największe wrażenie na reporterze. To właśnie ten przymiotnik pokaże co w Twoim temacie jest najważniejsze.

Być może chcesz powiedzieć o czymś co zrobiłeś pierwszy raz. Może chcesz skomentować nowy podatek, który najbardziej odczuje Twoja branża. Może najbardziej obniżyłeś ceny swoich produktów w tym roku. Może zatrudniasz najwięcej kobiet w swoim mieście.

To, co powiesz musi być konkretne i wiarygodne. Jeśli deklarujesz, że robisz coś pierwszy w branży, sprawdź dokładnie czy się nie mylisz. Reporter na pewno też to zrobi, szczególnie jeśli dotyczy to porównania z Twoją konkurencją.

Przymiotnik w sytuacji kryzysowej

Pamiętaj, że media często używają przymiotników stopniu najwyższym w sytuacji kryzysowej. Chodzi o osobę lub organizację, która popełniła błąd i wpadła w tarapaty.

Przed pierwszym kontaktem z mediami dokładnie zastanów się jakiego przymiotnika chcesz użyć do opisu tego, co się wydarzyło. Od doboru tego słowa może zależeć jak dziennikarze i komentatorzy przedstawią kryzysowe wydarzenie.

Nie chcesz przecież, żeby media mówiły przez kilka dni lub tygodni o "największej katastrofie", "najtragiczniejszym wypadku" lub "najgłupszej pomyłce stulecia".

Jaki przymiotnik w stopniu najwyższym najlepiej opisuje to, co robisz?

Porady dziennikarzy

Góra



5. 21 najczęściej zadawanych pytań o mediach społecznościowych

21 najczęściej zadawanych pytań o mediach społecznościowych

Oto lista 21 pytań najczęściej zadawanych na moich szkoleniach medialnych. Na wszystkie odpowiadam: NIE.

1. Czy dzięki profilom na Facebooku, Twitterze i Google+ mogę bezpośrednio zwiększyć sprzedaż moich produktów i usług?

2. Czy agencja PR poprowadzi za mnie mój profil w dowolnym serwisie społecznościowym i nie będę musiał przekazywać jej żadnych informacji?

3. Czy mogę spodziewać się pierwszych efektów po miesiącu?

4. Czy w sytuacji kryzysowej mogę przekazywać wszystkie komunikaty tylko na moich profilach w mediach społecznościowych?

5. Czy mam akceptować zaproszenia od wszystkich osób (także tych, których nie znam)?

6. Nasza nowa strona WWW nie jest jeszcze gotowa. Potrzebuje tylko kilku poprawek. Czy mimo to możemy już powiedzieć o niej mediom i klientom?

7. Czy możemy usuwać negatywne komentarze na firmowym blogu?

8. Czy możemy zrezygnować z tradycyjnego marketingu i PR?

9. Czy komunikacja w mediach społecznościowych jest łatwa?

10. Czy nic nie kosztuje?

11. Nie mam dużo czasu. Czy wystarczy codziennie poświęcić na to 15 minut?

12. Czy to nie jest jakaś przemijająca moda?

13. Czy to, że nasi pracownicy mogą mówić o nas online nie zagraża naszej reputacji?

14. Czy możemy pisać tylko o tym, co robimy i jakie odnosimy sukcesy?

15. Czy ludzie będą nas wyłącznie krytykować w mediach społecznościowych?

16. Kiedy mówisz "media społecznościowe" masz na myśli tylko Facebooka i Twittera?

17. Czy mogę przygotować i wprowadzić w życie firmową politykę komunikacji w mediach społecznościowych bez wysłuchania opinii pracowników?

18. Czy mogę ograniczyć się tylko do monitoringu tego, co się o nas mówi online?

19. Czy mogę pisać na firmowym blogu raz w miesiącu?

20. Czy klienci i konsumenci chcą co pięć minut otrzymywać najnowsze informacje o tym, co robi moja firma, organizacja lub instytucja?

21. Czy media społecznościowe rozwiążą wszystkie moje problemy komunikacyjne i biznesowe?

Jeśli masz jakieś pytanie, chętnie odpowiem. Napisz do mnie.

Nowe media

Góra



6. Czas kontra informacje w prezentacjach

Czas kontra informacje w prezentacjach

Pracuję z klientem, który przygotowuje się do 12-minutowej biznesowej prezentacji na skomplikowany temat z dużą ilością danych statystycznych. Ma kilka ciekawych opowieści i przykładów, ćwiczenia, które zwiększą interakcje z publicznością i oryginalne pomysły na slajdy.

Jaki mamy problem? Na dziś wystąpienie zajęłoby co najmniej pół godziny!

Gdyby klient miał godzinę, mógłby bardziej zagłębić się w statystyki, podzielić publiczność na kilka grup dyskusyjnych i poświęcić więcej czasu na analizę danych.

Ale nie ma godziny. Dostał na wystąpienie 12 minut, które – jak mówi – chce przedłużyć do kwadransa.

Krótkie techniczne prezentacje często polegają na bombardowaniu publiczności nadmierną ilością informacji. Prelegent nie potrafi przekazać najważniejszych danych w wyznaczonym czasie, więc mówi dużo i szybko – chaotycznie i bez celu.

Bywa, że prelegent w ogóle nie przygotowuje się do wystąpienia myśląc, że krótkie prezentacje są dużo łatwiejsze od długich.

Oto jak wygląda nasza metoda przygotowania takiego wystąpienia.

1. Wybieramy cel. Co publiczność ma wiedzieć i zrobić na koniec prezentacji?

2. Wybieramy najważniejsze informacje/główne punkty, które najbardziej zainteresują publiczność (później być może Twoich nowych klientów).

3. Tworzymy mocne wprowadzenie (w tym przypadku zabawne i zachęcające do interakcji), które szybko wprowadzi publiczność w temat. O 8:00 rano trudno o entuzjastyczny wybuch śmiechu, ale szczery uśmiech obudzi ludzi i zachęci do słuchania.

4. Powtarzamy na koniec główne przesłanie i dodajemy skuteczne wezwanie do działania.

5. Po wyborze najważniejszych elementów wystąpienia wyznaczamy limity czasu na każdą część. Minuta na wprowadzenie. Pół minuty na konkluzję. Pozostałe 10,5 minuty dzielimy na 6 lub 7 części. Nie za dużo?

6. Po zmierzeniu czasu każdej części wystąpienia albo coś skracamy albo rezygnujemy z całego segmentu.

7. Trenujemy ze stoperem. Ćwiczenie całego wystąpienia daje lepszy obraz tego ile trwają poszczególne segmenty i cała prezentacja.

8. Skracamy wystąpienie do 10-12 minut. Przed prawdziwą publicznością prezentacja potrwa trochę dłużej, więc potrzebny jest drobny zapas czasu.

Konkluzja

Proces przygotowania dłuższego wystąpienia wygląda inaczej. W krótkiej prezentacji najcenniejszy jest czas. Ile informacji publiczność jest w stanie zapamiętać? Z których danych można zrezygnować?

Natłok informacji szybko zniechęci do słuchania – nawet w krótkim wystąpieniu. Lepiej skupić się na trzech najważniejszych punktach i ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć!

Góra






Twitter Facebook Google+ LinkedIn Pinterest GoldenLine YouTube




7. 5 porad jak ożywić współpracę agencji PR z klientem

5 porad jak ożywić współpracę agencji PR z klientem

Pracownik agencji PR z Katowic pyta:

Jak ożywić współpracę agencji PR z klientem?

Jeśli długo pracujesz w PR, może się zdarzyć, że klient uzna (ku Twego zaskoczeniu lub nie), że "to nie jest to" czego oczekuje od agencji PR. Bez względu na powód, powrót do entuzjazmu z początku współpracy łatwy nie będzie.

Przyczyn niezadowolenia może być wiele. Być może klient nie przedstawił jasno swoich oczekiwań. Może je zmienił. Może nie miał czasu na robocze spotkania. Lub – powiedzmy to jasno – nie ma żadnych ciekawych informacji dla mediów.

Co robić kiedy współpraca się nie układa i nie widać efektów?

Oto pięć porad, które pomogą ożywić współpracę i poprawić relacje:

1. Spędź trochę czasu na firmowej witrynie WWW klienta. Odwiedzaj ją często w poszukiwaniu nowych tematów. Sprawdzanie regularnie tego, co klient publikuje w Internecie przypomina jak jest aktualnie postrzegany i może wykreować ciekawy pomysł dla mediów.

2. Opisz najważniejszy cel biznesowy klienta. Jeżeli chce "poprawić wizerunek marki", dowiedz się dlaczego. Poznaj jego potrzeby i zamiary – na dziś, jutro i pojutrze. Kiedy zdobędziesz te informacje, będziesz wiedział jakich historii szukać.

3. Poproś o kwadrans rozmowy z szefem marketingu lub sprzedaży klienta. Zapytaj jaki problem spędza mu sen z powiek. Jaki zaobserwował trend na rynku? O czym rozmawiają konsumenci? Im więcej będziesz wiedział o tym, co dzieje się na rynku, tym dokładniej zrozumiesz jakie tematy proponować mediom.

4. Poczytaj co pisze na swoich blogach i w zakładkach dla mediów konkurencja Twojego klienta. To znakomite źródło inspiracji. Nie tylko sprawdzisz jak konkurencyjne firmy zarządzają swoim PR, ale także dowiesz się kto o nich pisze (dziennikarze i redakcje).

5. Odwiedź klienta z kamerą. Zadaj kilka prostych pytań: Jakie jest obecnie największe wyzwanie w jego branży? Co się zmieni w ciągu pięciu lat? Co będzie przebojem w tym roku? Gdzieś w odpowiedziach znajdziesz pomysły na informacje prasowe, tematy dla mediów lub wpisy na blogu. Jeśli klient powie coś naprawdę wyjątkowego, umieść ten fragment w następnej informacji prasowej.

Te porady nie naprawią nieprawidłowych relacji z klientem lub nie zmienią jego zachowania. Ale mogą poprawić kreatywność i przygotować listę nowych pomysłów kiedy agencja PR chce pokazać, że zależy jej na dalszej współpracy.

Jak wybrać agencję PR

Góra



8. Inwestycja w szkolenie medialne

Inwestycja w szkolenie medialne

Kierownik marketingu w firmie finansowej z Wrocławia pyta:

Co będzie jeżeli po szkoleniu medialnym pracownicy przejdą do konkurencji?

Szkolenie pracowników jest praktycznym i wartościowym sposobem docenienia ich pracy i zaangażowania.

Nie oceniaj budżetu na programy szkoleniowe pod kątem wydatków, ale patrz na nie jak na inwestycję, które przyniesie wymierne korzyści.

Systematyczne szkolenia zwiększają innowacyjność, poprawiają atmosferę w pracy i zmniejszają liczbę wypadków.

Tak również jest ze szkoleniami medialnymi. Na podstawowym poziomie uczą jak rozmawiać z reporterami, na najwyższym – jak skutecznie komunikować się w sytuacji kryzysowej.

Każdy pracownik może się zwolnić po dowolnym szkoleniu – mimo że statystyki pokazują, że to ryzyko maleje po wartościowym szkoleniu.

Jest jednak gorszy scenariusz: co się wydarzy jeśli pracownik bez szkolenia medialnego zostanie na swoim stanowisku? Co będzie jeżeli udzieli reporterowi wywiadu? Co się stanie jeśli wystąpi przed kamerą?

Dobrze dobrane szkolenie podnosi kwalifikacje pracowników i pomaga im lepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków. Dobre szkolenie medialne pomaga budować trwałe relacje z mediami.

Dobra firma jest jak rodzina, która razem realizuje wspólne cele, razem się rozwija i razem się cieszy z sukcesów.

Najlepsze firmy oferują pracownikom kilka płatnych dni wolnych w roku pod warunkiem, że przeznaczą je na podniesienie zawodowych kwalifikacji.

Kursy, szkolenia i warsztaty nie są żadnym zbytkiem. Dzisiejsi pracownicy są jutrzejszymi szefami odpowiedzialnymi m.in. za wizerunek i reputację firmy. Bez nich firma nie ma szans na stabilny rozwój i trwały sukces.

Jeżeli myślisz o szkoleniu medialnym dla swoich pracowników, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

Szkolenia medialne

Góra



9. Nie ucz się wystąpienia na pamięć

Nie ucz się wystąpienia na pamięć

Dyrektor PR w firmie informatycznej z Warszawy pyta:

Czy należy uczyć się tekstu wystąpienia na pamięć?

Nawet bardzo doświadczeni prelegenci muszą ćwiczyć przed każdą prezentacją. Ale błędem byłoby utożsamianie ćwiczenia z uczeniem się wszystkiego na pamięć.

Jeżeli nauczysz się wszystkiego na pamięć (słowo po słowie), w Twoim wystąpieniu zabraknie świeżości i szczerości – no chyba, że jesteś zawodowym aktorem! No i co będzie jeżeli zapomnisz jednego słowa?

Nie ucz się tekstu wystąpienia na pamięć jak szkolnego wiersza. Staraj się tylko zapamiętać wstęp, kluczowe punkty i konkluzję. Ćwicz tak długo aż uznasz, że nie musisz już "tego pamiętać".

Dzięki takiemu podejściu pogodzisz spontaniczność i szczerość z mocnym, konkretnym i przekonującym przekazem.

Na naszych szkoleniach nie uczymy się wystąpienia na pamięć, ale pracujemy nad "przyswojeniem" sobie tekstu. Jak to robić?

Podziel materiał na kilka logicznych części. Przeczytaj cały tekst powoli i uważnie. Powtarzaj co zapamiętałeś. Nie chodzi o szczegóły, ale o sedno sprawy.

W drugim etapie koncentruj się oddzielnie na wybranym fragmencie. Ćwicz w każdej wolnej chwili – w samochodzie, pod prysznicem i w sali treningowej. Za każdym razem powiesz to trochę inaczej – i o to właśnie chodzi.

Kiedy przyswoisz sobie kluczowe punkty i przykłady, możesz pozwolić sobie w trakcie wystąpienia na odrobinę improwizacji – nie gubiąc głównego wątku.

Góra



10. Uśmiechnij się

Wychodzimy gdzieś razem...

Wychodzimy gdzieś razem...

Szaleje pożar. Małżeństwo wybiega z płonącego budynku. Żona mówi do męża:

– Wiesz, Heniek, pierwszy raz od 10 lat wychodzimy gdzieś razem...

Góra



Przeczytaj, oceń i skomentuj najnowsze artykuły na blogach: Media Gapa, Ekspert Medialny, Trener Medialny, Szkolenia medialne, 112 PR, Kryzys Online, Pressentacje i Feliszek PR.

Chcesz samodzielnie napisać swoją informację prasową? Skorzystaj z usługi bezpłatnej tylko dla prenumeratorów tego newslettera. Wypróbuj Twoje Info.

Przeoczyłeś/aś ciekawy artykuł? Zajrzyj do Archiwum Pressence Newsletter.





PRESSENCE PR NA TWITTERZE

Wiesz, że mamy profil na Twitterze?

Zobacz o czym teraz piszemy. Może do nas dołączysz?


Tweety na temat @pressencepr






Reklama



Twitter Facebook Google+ LinkedIn Pinterest GoldenLine YouTube





Zastrzeżenia prawne


1. Pressence Public Relations i Bogusław Feliszek dostarcza Czytelnikom Pressence Newsletter ogólnych informacji na tematy, które ich interesują. Informacje zawarte w Pressence Newsletter nie stanowią w żadnym przypadku świadczenia usług doradztwa public relations ani jakichkolwiek innych usług.

2. Wszelkie informacje, poglądy, interpretacje, porady i rozwiązania nie są wyczerpujące i nie są przeznaczone do bezwzględnego i bezkrytycznego stosowania w praktyce. Pressence Public Relations i Bogusław Feliszek nie udziela w tym zakresie żadnych gwarancji wyraźnych lub dorozumianych. Korzystanie z treści i mechanizmów udostępnionych w Pressence Newsletter odbywa się na odpowiedzialność Czytelnika.

3. Pressence Public Relations i Bogusław Feliszek dokłada należytych starań, aby prezentowane treści, akty prawne i inne teksty i mechanizmy były zgodne z obowiązującym stanem prawnym. Jednak częste zmiany prawa powodują, że część treści może dotyczyć stanu prawnego z przeszłości. Pressence Public Relations i Bogusław Feliszek zastrzega sobie prawo zmiany danych i informacji umieszczonych w Pressence Newsletter w dowolnym terminie, bez uprzedniego powiadomienia Czytelników.

4. Treść Pressence Newsletter nie stanowi w żadnym przypadku oferty handlowej w rozumieniu art. 66 §1 kodeksu cywilnego oraz innych właściwych przepisów prawnych i jest jedynie zaproszeniem do rozpoczęcia rokowań zgodnie z art. 71 kodeksu cywilnego.

5. Korzystanie z treści Pressence Newsletter wymaga pisemnej zgody Pressence Public Relations i Bogusława Feliszka, poza wyjątkami określonymi w powszechnie obowiązujących przepisach prawa takich jak dozwolony użytek w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. nr 90 poz. 631, t. jedn. z późn. zm.).

6. Niektóre z odsyłaczy w Pressence Newsletter łączą z zewnętrznymi serwerami. Pressence Public Relations i Bogusław Feliszek nie ponosi odpowiedzialności za informacje na tych serwerach, w szczególności za ich zgodność z prawdą.

7. Czytelnik Pressence Newsletter przyjmuje do wiadomości i akceptuje fakt, że poczta elektroniczna oraz inne transmisje przechodzące przez Internet mogą być obciążone ingerencją osób trzecich i nie mają charakteru poufnego.

Zastrzeżenia prawne




Jeśli z ciekawością przeczytałeś/aś nasz NEWSLETTER, prześlij go swoim przyjaciołom, współpracownikom i klientom w niezmienionej formie. Będą Ci za to wdzięczni.

Aby ZAPRENUMEROWAĆ Pressence Newsletter odwiedź naszą witrynę WWW i wypełnij zgłoszenie subskrypcyjne.

Aby ODWOŁAĆ PRENUMERATĘ (i mnie zasmucić) wyślij proszę na adres: newsletter@pressence.com.pl z informacją KONIEC PRENUMERATY w linii tematu.



Bogusław Feliszek
Facebook
Google+
Pressence Public Relations
pl. Teatralny 10-11/33
45-056 Opole
WWW www.pressence.com.pl
e-mail: biuro@pressence.com.pl
tel. +48 77 441 40 14